CZY MOŻEMY MIEĆ PSA? ROZMOWA Z ANNĄ SKRZYPCZAK – PEDAGOGIEM, ZOOPSYCHOLOGIEM I PSIM BEHAWIORYSTĄ.

Decyzja o adopcji psa chodziła nam po głowach już od kilku lat, jednak bardzo długo nie czuliśmy się gotowi, żeby ją ostatecznie podjąć. Dlaczego? Praca na pełen etat, weekendowe i wakacyjne wyjazdy, ograniczenia finansowe… Powodów było sporo. Wiedzieliśmy, że za przygarnięciem czworonoga kryje się duża odpowiedzialność i chcieliśmy mieć pewność, że jej sprostamy. Jednocześnie byliśmy niemal pewni, że kiedyś tę decyzję podejmiemy. Czuliśmy również, że pies, który z nami zamieszka, będzie psem ze schroniska. Co jakiś czas przeglądaliśmy ogłoszenia adopcyjne i zastanawialiśmy się czy to już ten moment.

W końcu, 4 miesiace temu, ze schroniska w Małym Bożym przyjechała do nas 1,5 roczna Arya.

ARYA. Fot. Wioletta Prusińska (Spotted: pies do adopcji).

Co sprawiło, że zdecydowaliśmy się na jej adopcję? Czy był to efekt miesięcy rozważań i analiz? A może codziennie rano wychodziliśmy na spacer ze smyczą w ręce, żeby sprawdzić czy temu wyzwaniu podołamy? Muszę przyznać, że nie. To był impuls. Oczywiście zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że jest to zobowiązanie. Zastanawialiśmy się również jak pies odnajdzie się w domu z dwuletnim dzieckiem (ta ostatnia kwestia była dla nas w zasadzie kluczowa).

Z perspektywy czasu myślę, że mieliśmy dobrą intuicję, a przy tym bardzo dużo szczęścia. Arya okazała się psem poukładanym, spokojnym i bardzo cierpliwym. Towarzyszyło jej jednak piętno traumatycznych doświadczeń, nad których skutkami pracujemy do dzisiaj. Początki były wyjątkowo trudne. Nowa sytuacja wymagała od nas dużych pokładów siły i determinacji oraz wsparcia z zewnątrz. Ogromną pomocą były dla nas wtedy spotkania i rozmowy z Anną Skrzypczak – zoopsychologiem specjalizującą się w behawiorze psów, a dodatkowo pedagogiem (ta ostatnia specjalność była szczególnie pomocna ze względu na to, że w domu mamy dwuletnią M.). Jestem przekonana, że bez jej fachowego wsparcia czulibyśmy się jak dzieci we mgle. Jeśli planujecie adoptować lub zakupić psa albo usprawnić wasze wspólne funkcjonowanie, gorąco Wam polecam konsultację z tego rodzaju specjalistą.

Tymczasem wspólnie z Anią zapraszamy Was na cykl rozmów o życiu z psem i dzieckiem pod jednym dachem. Mamy nadzieję, że w poruszonych przez nas zagadnieniach odnajdziecie inspirację lub odpowiedź na nurtujące Was pytania.

Z uwagi na złożoność i obszerność tematu, postanowiłyśmy podzielić naszą rozmowę na kilka części. Poniżej pierwsza z nich.

CZĘŚĆ 1: CZY MOŻEMY MIEĆ PSA?

M.: Czym powinniśmy się kierować przy wyborze psa, który miałby dołączyć do rodziny z dzieckiem?

A.: Pierwszą sprawą, o której powinniśmy pomyśleć, jest stan zdrowia członków rodziny. Czy nie występują przeciwwskazania do dzielenia przestrzeni z psem? Takim utrudnieniem, a nawet w niektórych przypadkach całkowitym przeciwwskazaniem, jest alergia na psy.

Zanim zdecydujemy się na wprowadzenie psa do naszego domu, dobrze byłoby sprawdzić reakcje zdrowotne poszczególnych domowników na psy z różnym rodzajem sierści. Zachęcam, aby wybrać do takich testów psy zarówno z gęstym podszerstkiem (np. rasy północne – husky, szpice), jak i psy z uboższym podszerstkiem lub jego brakiem (np. maltańczyki, yorkshire teriery czy pudle). Najmniej alergizujące są psy ras całkowicie lub niemal całkowicie pozbawionych sierści.

Jest to istotna różnica, ponieważ to, co skrótowo nazywamy alergią na psa, jest w gruncie rzeczy alergią nie tyle na psa jako takiego, co na jego wydzieliny, zwłaszcza wydzieliny skórne i ślinę. U psów, których sierść jest pozbawiona podszerstka, gromadzi się znacznie mniej substancji alergizujących, a niewielkie ilości pozostałych alergenów szybciej ulegają zwietrzeniu i rokładowi. Pies szybciej i skuteczniej się ich pozbywa. Natomiast w kontakcie z psami o obfitym podszerstku, który dłużej i skuteczniej zatrzymuje i kumuluje alergeny, reakcje alergiczne bywają znacznie silniejsze. Są wprawdzie osoby, u których alergia jest tak silna, że objawia się niezależnie od typu sierści psa, jednak bardzo często wystarczy, że psiak nie ma podszerstka i dzięki temu jest łatwiejszy w utrzymaniu higieny.

Z tej właśnie przyczyny do domu, w którym przebywa alergik, lepiej jest przyjąć psa konkretnej rasy, o konkretnych cechach.

Pamiętajmy też, że konkretne cechy danej rasy są zachowane u psów rasowych, ale niekoniecznie u mieszańców podobnych do danej rasy. Psy rasowe to wyłącznie psy zakupione z hodowli zarejestrowanych w Związku Kynologicznym w Polsce (ZKWP), o udokumentowanym pochodzeniu, z metryką, ewentualnie z rodowodem.

Zakup psa z hodowli rejestrowanych w rozmaitych stowarzyszeniach czy klubach, bez potwierdzonego drzewa genealogicznego świadczącego o czystości rasy, nie daje nam żadnej gwarancji, że z uroczego szczeniaka wyrośnie pies rasowy o konkretnych cechach specyficznych dla danej rasy (w tym przypadku: bez podszerstka).

Unikajmy ofert sprzedaży psów po okazyjnych cenach, bez metryk, z niepotwierdzonego źródła. Możemy w ten sposób przyczynić się do napędzania nielegalnego procederu namnażania psów oraz ich ogromnego cierpienia w pseudohodowlach. Ryzykujemy przy tym, że w rzeczywistości kupujemy kundelka podobnego tylko do pożądanej rasy.

M.: Jak zaobserwować, czy dana osoba reaguje alergią na psa?

A.: Objawami alergii na zwierzęta, w tym na psy, są zwykle objawy skórne, np. wysypka, pokrzywka, zaczerwienienia skóry, przekrwienia śluzówek oczu (alergia kontaktowa) lub objawy ze strony układu oddechowego (alergia wziewna), np. problemy z oddychaniem (duszności, nawracające stany zapalne górnych dróg oddechowych, objawy astmy), kichanie i wysięk z nosa (katar alergiczny).

Jeśli po kontakcie z psem zaobserwujemy niepokojące objawy ze strony układu oddechowego lub skórne – konieczna jest wtedy konsultacja lekarska, prowadzona także pod kątem wykluczenia alergii (należy wykluczyć inne powody niedyspozycji zdrowotej i odróżnić infekcję czy przeziębienie od reakcji uczuleniowej).

M.: O czym jeszcze powinniśmy pomyśleć, podejmując decyzję o adopcji zwierzaka?

Kolejnym aspektem, który należy koniecznie wziąć pod uwagę planując przyjęcie psa do naszej rodziny, jest stosunek wszystkich domowników do zwierząt. Pies powinien czuć się akcetpowany i kochany przez całą rodzinę, a jego adopcja (lub zakup) powinny być przemyślaną decyzją wszystkich jej członków.

Częstym motywem adopcji psa jest chęć wychowywania dziecka w towarzystwie zwierzęcia, co dobrze wpływa na rozwój emocjonalny, empatię i wrażliwość młodego człowieka. Bywają jednak sytuacje, kiedy maluch boi się psów, ze znanej bądź nieznanej nam przyczyny reaguje lękiem na widok psa na ulicy czy u znajomych. Wtedy pierwszym krokiem powinno być stopniowe i łagodne oswajanie dziecka z psami, a dopiero kolejnym dołączanie psiego członka rodziny do ludzkiego stada.

Zbyt gwałtowne postawienie przestraszonego dziecka przed faktem dokonanym na pewno nie pomoże w nawiązaniu dobrych relacji między maluchem a psem, a może też pogłębić lękliwość dziecka, osłabić jego pewność siebie i zaufanie do dorosłych.

Ptyś, Potwór i Arya.

Zatem: najpierw odwiedzamy znajomych i dalszą rodzinę z psami, spędzamy ze znajomym psem weekend (a nawet urlop), obserwujemy zdrowotne i emocjonalne reakcje dziecka, a dopiero później podejmujemy decyzję o adopcji lub zakupie psa.

Miałabym tutaj apel do wszystkich rodzin z dziećmi: pamiętajmy, że NIGDY nie jest dobrym pomysł wzięcie “pieska dla dziecka”. Pies w rodzinie to nie tylko wesołe zabawy i dużo radości, ale też liczne obowiązki, odpowiedzialność, czasem choroby psa, konieczne wydatki, a przede wszystkim: codzienny nakład czasu, energii i uwagi w celu wychowania psa oraz realizowania potrzeb naturalnych dla psiego gatunku (co jest samo w sobie tematem na osobną rozmowę).

Zbliża się grudzień, gorączka przedświątecznych zakupów i spełniania dziecięcych marzeń. Apeluję: pamiętajmy, proszę, że zakup lub adopcja psa to NIE chwilowa zachcianka. To bardzo poważna decyzja przyjęcia pod swój dach kolejnego członka rodziny, który zostanie z nami na wiele lat.

M.: Dziękuję, że podzieliłaś się z nami swoją wiedzą.

💕

Ciąg dalszy naszej rozmowy już wkrótce. W kolejnych tekstach poruszymy następujące zagadnienia:

Część 2.: Zakup czy adopcja psa – która opcja jest dla nas?

Część 3: W jaki sposób możemy się przygotować do przyjęcia psa w naszym domu?

Część 4: Jak pomóc psu w procesie adaptacji? Jak przygotować dziecko na nowego, psiego członka rodziny?

Jeśli jesteście spragnieni fachowych informacji na psie tematy, gorąco Was zachęcam do lektury bloga Psie Drogi oraz śledzenia Ani i Muszki na Facebooku.

Dodaj komentarz