WEGE PLACUSZKI “ZOBACZYMY CO Z TEGO WYJDZIE”

Improwizacja to podstawa mojej kuchni, tym bardziej kiedy na zlepienie śniadania czy obiadu mam dosłownie kilka chwil (a tak to zwykle u nas wygląda). Już dawno nie gotowałam “według przepisu” i jest mi z tym całkiem ok, chociaż czasami brakuje mi takich dań szykowanych na spokojnie, od deski do deski, z zerkaniem na listę składników i odmierzaniem proporcji.

Placuszki pojawiają się u nas bardzo często –  jako forma przekąski albo energetyczny dodatek do świeżych owoców na śniadanie. Zwykle powstają z tego, co akurat mam pod ręką. Przepis na te dzisiejsze znajdziecie poniżej.

PLACUSZKI “ZOBACZYMY CO Z TEGO WYJDZIE” 

Składniki:
– 1/2 szklanki wody
– 1/4 szklanki suchej kaszy gryczanej (korzystałam z ciemnej, ale może być też niepalona)
– 1 łyżeczka masła orzechowego
– 2 łyżki mąki owsianej
– garść borówek lub jagód

Przygotowanie:

Kaszę gryczaną najlepiej namoczyć wcześniej w wodzie (przez kilka godzin, a nawet przez całą noc). Ja, ponieważ robiłam te placuszki na szybko, skorzystałam z suchej kaszy – jeśli macie dobry blender, powinno się to udać.
Kaszę, wodę i masło orzechowe blendujemy na gładką masę (najlepiej w blenderze kielichowym). Następnie dodajemy 2 łyżki mąki owsianej. Masa powinna mieć konsystencję dosyć gęstej śmietany. Jeśli jest zbyt rzadka, dodajcie trochę mąki. Jeśli zbyt gęsta – wody. Wrzucamy jagody albo przekrojone na pół borówki. Mieszamy.
Łyżką formujemy na rozgrzanej patelni niewielkie placuszki, starając się, żeby w każdym z nich znalazły się kawałki owoców.
Pieczemy na małym ogniu z obu stron, aż się dobrze przyrumienią (odwracamy je delikatnie i dopiero kiedy się dobrze przypieką).
Ja nie używałam tłuszczu, ale jeśli wolicie, możecie posmarować patelnię odrobiną oleju kokosowego albo rzepakowego.

IMG_20190613_083706_897

Smacznego! ❤️

Jedna myśl na temat “WEGE PLACUSZKI “ZOBACZYMY CO Z TEGO WYJDZIE”

Dodaj komentarz